Wakacje 2026 zaczynają się szybciej, niż większość z nas jest gotowa to przyznać. Bilety kupione, walizki w połowie spakowane, opieka nad kotem dogadana – a temat polisy zwykle ląduje na samym końcu listy, jeśli w ogóle. Tymczasem ubezpieczenie na wakacje to jeden z tych drobiazgów, które kosztują kilkadziesiąt złotych, a w najgorszym scenariuszu potrafią uratować cały budżet rodzinny.
Wystarczy zwichnięta kostka na schodach hotelu w Grecji, ostre zatrucie pokarmowe w Egipcie albo nieszczęśliwy upadek na rowerze we Włoszech. Rachunek z prywatnej kliniki za granicą bywa zaskakująco wysoki – nie kilkaset, tylko kilka, czasem kilkadziesiąt tysięcy złotych.
Dobra wiadomość jest taka, że ubezpieczenie na wakacje można zorganizować w 15 minut, a jej cena to zwykle ułamek tego, co kosztują same bilety.

Wakacje bez polisy – co realnie może się wydarzyć
Pomijając statystyki i suche dane – wystarczy zapytać znajomych, którzy w ostatnich latach wracali z wakacji wcześniej, niż planowali. Niemal każdy zna historię złamania ręki na nartach wodnych, anginy u dziecka w trakcie all inclusive albo zgubionej walizki, która znalazła się dopiero po trzech dniach pobytu.
Najczęstsze sytuacje, w których przydaje się polisa:
- nagłe zachorowanie – infekcja, zatrucie, zaostrzenie alergii,
- wypadek – upadek, złamanie, skręcenie,
- zgubiony lub uszkodzony bagaż podczas lotu,
- kradzież portfela, telefonu, sprzętu na plaży lub w hotelu,
- odwołanie lotu i nieprzewidziane koszty noclegu,
- konieczność powrotu do kraju z powodów medycznych.
W każdym z tych scenariuszy bez ubezpieczenia płaci się z własnej kieszeni – i to często w obcej walucie, w stresie, bez czasu na porównywanie ofert.
Co powinno obejmować dobre ubezpieczenie na wakacje
Zakres polisy turystycznej można dziś dopasować dość dokładnie do tego, jak i gdzie spędzamy urlop. Podstawa, której nie warto pomijać:
- koszty leczenia (KL) – najważniejszy element polisy, pokrywa wizyty u lekarza, pobyt w szpitalu, leki, zabiegi,
- NNW – świadczenie w razie trwałego uszczerbku na zdrowiu lub śmierci,
- assistance – organizacja pomocy na miejscu, transport do szpitala, kontakt z bliskimi,
- ubezpieczenie bagażu – na wypadek zgubienia, kradzieży lub zniszczenia,
- OC w życiu prywatnym – jeśli przypadkiem zalejemy pokój hotelowy albo dziecko uszkodzi czyjeś mienie,
- koszty ratownictwa i poszukiwania – szczególnie ważne w górach i nad wodą,
- transport medyczny do Polski – w razie poważniejszego wypadku to często największy koszt.
Suma ubezpieczenia kosztów leczenia powinna wynosić co najmniej kilkaset tysięcy złotych – w wielu krajach europejskich nawet drobny zabieg potrafi pochłonąć kilkanaście tysięcy.

A jeśli wyjeżdżamy aktywnie?
Tu pojawia się rzecz, o której łatwo zapomnieć. Sporty i ryzykowne aktywności wymagają osobnego rozszerzenia polisy. Standardowe ubezpieczenie pokrywa pływanie czy spacerowanie po górach, ale już:
- nurkowanie,
- jazdę na nartach i snowboardzie,
- wspinaczkę,
- jazdę na quadzie czy skuterze wodnym,
- jazdę motocyklem o pojemności powyżej określonego progu,
trzeba zgłosić przy zakupie polisy. Bez tego rozszerzenia ubezpieczyciel może odmówić wypłaty – nawet jeśli sam wypadek z pozoru nie miał nic wspólnego ze sportem.

EKUZ a ubezpieczenie na wakacje – czy karta wystarczy?
To pytanie wraca co roku. EKUZ to nie ubezpieczenie, tylko karta uprawniająca do korzystania z publicznej służby zdrowia w krajach UE – na takich samych zasadach, jak miejscowi. W praktyce oznacza to często długie kolejki, dopłaty, brak pokrycia w prywatnych klinikach (a w turystycznych miejscowościach głównie takie działają). EKUZ nie pokrywa też transportu do Polski, ratownictwa ani bagażu.
Karta jest pomocna jako uzupełnienie, ale samodzielnie nie zastępuje pełnej polisy turystycznej.
Ile kosztuje ubezpieczenie na wakacje
Cena zależy od kilku zmiennych: kraju wyjazdu, długości pobytu, wieku ubezpieczonych, sumy ubezpieczenia i tego, czy uprawiamy sporty. Dla zobrazowania – ubezpieczenie tygodniowego wyjazdu rodziny do Hiszpanii to zwykle koszt rzędu kilkudziesięciu złotych za osobę, a polisa dla osoby samotnie podróżującej po Azji bywa proporcjonalnie tańsza za dzień, ale przy dłuższym pobycie i tak warto liczyć z całą sumą.
Polisę można wykupić nawet dzień przed wyjazdem, a w wielu przypadkach – również w jego trakcie (z tym że nie obejmie ona zdarzeń sprzed daty zakupu).

Makurat Ubezpieczenia – jak dobieramy polisę na wakacje
W Makurat Ubezpieczenia od ponad 15 lat dobieramy polisy klientom indywidualnym i firmom. Współpracujemy z największymi towarzystwami na rynku, więc możemy porównać oferty i wybrać tę, która faktycznie pasuje do Twojego wyjazdu – a nie tę, którą akurat trzeba sprzedać.
Naszą rolą jest:
- dopytać o kierunek, długość pobytu i planowane aktywności,
- pokazać różnice między ofertami towarzystw (bo diabeł tkwi w wyłączeniach),
- dobrać sumę ubezpieczenia adekwatną do kraju – bo w USA potrzebna jest zupełnie inna niż w Chorwacji,
- pomóc spakować w jedną polisę całą rodzinę, łącznie z dziećmi i sprzętem sportowym.
Jeśli nie wiesz, od czego zacząć – po prostu napisz lub zadzwoń. Powiemy, co warto wziąć, a z czego można spokojnie zrezygnować. Bez zobowiązań i bez oferty „na siłę”.
Spokojne wakacje zaczynają się przed wyjazdem
Urlop to dwa, czasem trzy tygodnie w roku – szkoda zepsuć je telefonem do ubezpieczyciela z izby przyjęć w obcym kraju albo rachunkiem, którego nikt się nie spodziewał. Polisa turystyczna to mały krok, który robi sporą różnicę – i jedna z tych rzeczy, które najlepiej załatwić, zanim w ogóle zaczniemy pakować walizkę.
Dowiedz się więcej
https://grupamakurat.pl/ubezpieczenia/
O nas
https://grupamakurat.pl/#o-nas
Sprawdź nasze Social Media
Instagram: https://www.instagram.com/ubezpieczeniamakurat/
Facebook: https://www.facebook.com/profile.php?id=61559844235668



